Wiedza i Życie 5/2026
Od pół wieku dzik kolonizuje europejskie miasta. To najbardziej płodny i ekspansywny gatunek wśród dużych ssaków – po części dzięki wysokiej inteligencji i bardzo dużej zdolności do adaptacji. Bywa, że niszczy okolicę albo nęka ludzi. Jak rozwiązać ten problem? Czy jedynym rozwiązaniem jest odstrzał? W numerze poruszamy wiele tematów, m.in. piszemy o wielkich ryftach przecinających skorupę ziemską. To nie tylko spektakularne formy geologiczne, ale także miejsca narodzin ludzkości.
Postęp technologiczny wyprzedza wiedzę o jego skutkach ubocznych – zarówno zdrowotnych, jak i środowiskowych. Np. ołów do połowy XX w. wydawał się pierwiastkiem niemal doskonałym: niezwykle użytecznym, a przy tym nieszkodliwym. Stosowano go więc powszechnie. Kiedy zaczęto rozumieć, jak poważne niesie zagrożenia, rozpoczęto stopniowe usuwanie tego pierwiastka z otoczenia. Niestety, całkowite oczyszczenie atmosfery nastąpi dopiero, gdy znikną wszystkie przemysłowe źródła emisji, czyli m.in. huty metali czy fabryki akumulatorów kwasowo-ołowiowych, a także gdy ołów zostanie ostatecznie usunięty z benzyn lotniczych, powszechnie używanych w wielu modelach lekkich samolotów. Jak sami siebie trujemy, widać na przykładzie parametrów nasienia. Znacząco mniej plemników mają palacze e-papierosów i tradycyjnych papierosów. Szkodliwy dla płodności jest też np. plastik, a konkretnie dodawane do niego ftalany i bisfenol A.




